ďťż

Mundur IRP

Mundur IRP




kropek - Wto 30 Mar, 2010 9:39 pm
Witam Kolegów!

Doszły mnie słuchy od kolegi o zamiarach waszych obszycia się w mundur IRP. Czy dobrze słyszałem?

Jeśli tak, to chciałbym Wam napisać, że szlaki przetarłem z pomocą tegoż kolegi i uszyłem mundur strzelca regimentu fizylierów (nr 5 najczęściej) a potem kilku kolegów z klubu.

Możecie zobaczyć to na stan. www naszego klubu. Sprawozdania z imprez mają galeryjki zdjęć. Może będzie to pomocne w jakimś względzie, pytajcie, żądajcie informacji jeśli chcecie . Mundur regimentu Działyńskiego już na wzór macie, zdaje się :-).



Strzelcy epoki reform wojskowych Sejmu Wielkiego mieli mundur kroju identycznego z resztą piechoty, która to kurtkę mundurową nosiła na wzór tej Kawalerii Narodowej. Barwa strzelców, w odróżnieniu od reszty wojska, a w koincydencji z artylerią, była zielona. Mundur wojskowy RP w tym czasie (oraz później, w Księstwie i Królestwie) był granatowy. Strzelcy erygowani przy kompaniach piechoty każdego regimentu (reforma przerwana przez wojnę 1792 r.) mieli wyłogi, kołnierze i mankiety w barwie regimentowej. Później formowany korpus strzelców miał mieć jednolicie wyłogi kraprotowe.

Pozdrawiam ze Wschodu
Andrzej





rusznik - Sro 31 Mar, 2010 8:29 pm
No ale...rogatywek nie nosili wtedy strzelcy polscy tylko kapelusze z rondem...te rogatywki to Tatarom ''zawineliscie''



kropek - Sro 31 Mar, 2010 9:04 pm

Ale my nie jesteśmy "wtedy".

Ruszniku, twoja czujność słabnie, coś Cię musiało osłabić solidnie skoro nie fuknąłeś na szable... no właśnie, cóż oni tam u dziadka w strzesze znaleźli i przypasali?

PS. My nie odtwarzamy piątego regimentu ani piętnastego, ani artylerzystów. My mamy uroczysty strój klubowy na wzór dawnego, który tak naprawdę, NIE wiemy jak wyglądał dokładnie.

PS 2. Kapelusz jest, jak widać. Bardzo niedaleko jest jeszcze kilka wsi tatarskich, nic nie musieliśmy "zawijać" - chłopaki z domu przynieśli, u nich w takich się na co dzień chadza. Kapeluszy przybywa.
Przepis mundurowy z 1794 explicite dopuszczał dowolność umundurowania w związku z pilniejszymi potrzebami niż uganianie się za kapeluszami ze strusimi piórami i blachą mosiężną w nieobjętej zaborami części Rzeczypospolitej ;-).

PS 3. Zapewniam, że bielizna jest zupełni od czapy i nieepokowa. Egzekutorzy M.L.A.I.C. pobledli by i osiwieli na widok tak nieepokowych majtek i skarpetek .

PS 4. Nie od razu Kraków zbudowano.



nechoda - Sro 31 Mar, 2010 10:32 pm
brawo kropek
To jak z zawodem, najlepszy jaki znam to syn bogatego ojca.





kropek - Sro 31 Mar, 2010 10:44 pm
Rogatywki to bardzo piękne ale i praktyczne nakrycie głowy, niesłusznie zarzucone przez publikę naszą. Przydaje się nie tylko na strzelnicy ale i na gwarnej ulicy, szczególnie praktycznie zaś przy goszczeniu strzelców zajeżdżających z zachodu by nam puchary zgarniać (a pić potem z polimerowych kubków, buee :-()




BISKUPKING61 - Czw 24 Cze, 2010 11:14 pm
Wreszcie się ruszyło! Po wielu trudach (obdzwanianie hurtowni, objeżdżanie na motocyklu sklepów itd) udało mi się znaleźć odpowiednie SUKNO na nasze mundury. Zrobią nam na zamówienie towaru na 10 kpl. Będzie można domówić, jeśli przybędzie chętnych- choć mogą być delikatne różnice w gramaturze i wybarwieniu materiału.
Wykroje i mustra są gotowe z uwzględnieniem uwag grupy ekspedycyjnej, która dokonała wizji lokalnej w Muzeum Wojska Polskiego. Sporządziła ona dokładny opis, szkice i zdjęcia interesującego nas munduru i czaka.
Dalece zaawansowane są także prace modelarskie (orły, klamry sprzączki, guziki). Orły na czako są już nawet wykonane!!!
Mam nadzieję, że teraz pójdzie z górki. Trzymajcie Kciuki



BISKUPKING61 - Nie 27 Cze, 2010 12:29 pm
Osoby, które zgłosiły akces do grupy rekostrukcyjnej proszone są o kontakt ze mną. Cel: zbiórka kasy na materiały do szycia (sukno, podszewka, podklejki, dodatki itp).
R. Sytek i Łupaszka dodatkowo muszą się "obmierzyć"!
Tel. do mnie: 501 25 88 36
PILNE!



BISKUPKING61 - Wto 29 Cze, 2010 9:36 pm
Jak piszę PILNE tzn "PILNE". Materiał kupiony, już u krawcowej. Pieniądze wyłożyłem ja, Nechoda i Leszek. Reszta śpi, albo udaje, że nie umie czytać!
Kontakty na priva albo tel.



BISKUPKING61 - Sro 07 Lip, 2010 11:51 pm
Jestem po pierwszej przymiarce!!!



Wielebny Andree - Czw 08 Lip, 2010 10:21 am
Mam nadzieję, że nie był to zabieg bolesny. Na tym etapie warto jeszcze 'pogłówkować' nad takim krojem hajdawerów, aby te w sytuacji alarmowej dawały się zakładać przez głowę.



j_win - Czw 08 Lip, 2010 3:23 pm
Przez głowę to może tych hajdawerów się nie założy, ale mają w odpowiednim miejscu klapę jak się patrzy .
Kolegom, którzy zdecydowali się umundurować w stylu I – RP zapowiadam, iż odpowiednie ptaki na „kapelusz” i ładownicę są już odlane i będą u mnie do odbioru za jedne 45 złociszów za sztukę, na najbliższym strzelaniu.



BISKUPKING61 - Pią 16 Lip, 2010 11:45 pm
Miło mi poinformować, iż odebrałem dziś swój mundur! Teraz tylko szybko te guziki. Wyszło super. Następne też już się szyją. Nie opieprzać się z przymiarkami!



Wielebny Andree - Sob 17 Lip, 2010 4:43 pm
Miałem okazję obejrzeć ten mundur jako pierwsza osoba z regimentu. Mimo, że dziurki od guzików nie są pastlowane, nic mu zarzucić nie można. W otoczeniu tak wspaniale odzianych Kolegów będę się czuł niekiedy nieswojo. Ale też przy aktualnych temperaturach wytrzymać w tym uniformie godzinę, dwie będzie trudno. Jak to nasi przodkowie znosili, będąc nawet w cieplejszych stronach świata?



BISKUPKING61 - Sob 17 Lip, 2010 6:53 pm
Jeśli mundur podobał się naszemu ekspertowi od męskiej galanterii, tzn, że jest O.K.!
I nie ma co się martwić cywilnym odzieniem, wszak przy każdym oddziale wojska powinien być felczer (może być cywil), lub choćby przedsiębiorca pogrzebowy .
"WIELEBNY ZAWSZE Z NAMI"!!!



j_win - Pon 19 Lip, 2010 10:42 pm
Uprzejmie donoszę, iż choć spóźniony (miałem odbierać razem z Waldkiem) odebrałem swój uniform. Jest O.K.
Teraz tylko guziczki, pas, tasak, ładownica, no i oczywiście jakiś samopał , co by ustrzelić tego co kupił tak gruby materiał . Oczywiście mundurek na zimę jak znalazł .



Wielebny Andree - Wto 20 Lip, 2010 8:47 am
To jeszcze Jędrzeju dorzuć do tego wykazu manierczynę i sakwę na łupy.A samopał ? Może jakaś wersja europejska 'przeciwpancernego Kentucky ?'. Wtedy grubość sukna nie uchroni przed dolegliwością, jaką planujesz.



j_win - Wto 20 Lip, 2010 10:05 am
Długością pasowałaby długa Pensylwania (jakową posiadam), ale niestety nie ten okres, ani kaliber. Poczekam aż się dorobimy planowanego „jegra”, czyli Potzdam Musset model z 1740 roku z 41”lufą w słusznym kalibrze 0,75”. Przy tym kalibrze to już nawet strzelać nie trzeba, wystarczy w klienta rzucić samą kulą . Tak nawiasem mówiąc, to współcześnie kaliber powyżej 0,50”- to już kalibry działka.



Fandango - Wto 20 Lip, 2010 11:37 am


Teraz tylko guziczki, pas, tasak, ładownica, no i oczywiście jakiś samopał , co by ustrzelić tego co kupił tak gruby materiał . Oczywiście mundurek na zimę jak znalazł .


Na ten przykład. Dawniej kiedy kośba była, chłopi wychodzący w upał na pole nakładali na się grube luźne gacie i bluzy a na bluzę kamizelę z owczej skóry runem na wierzch, na głowę futrzana czapa. Taki strój zabezpieczał świetnie przed przegrzewaniem organizmu był jeden warunek, nie można było pić łapczywie wody prosto ze studni



Big Bear - Wto 20 Lip, 2010 5:05 pm
Kalibry artylerii czyli działek są dopiero od 20 mm wzwyż według współczesnych nomenklatur.Wszystko poniżej to co najwyżej wielkokalibrowa broń ręczna.
A swoją drogą to dalibyście jakąś fotkę tego waszego nowego odzienia.Ot choćby komendanta na wyjściowo Może być bez pludrów



Wielebny Andree - Wto 20 Lip, 2010 6:30 pm
Jestem umówiony u niego na 19-tą i jeśli nie będzie zbyt wykończony harówką, to namówię do przebrania. Pstryknie się i życzenie BB będzie spełnione. Tylko proszę nie dworować z czapki, bo to nie rogatywka. Sankioluci ją dosyć wiernie zaadoptowali do służby, Niemcy do spania.



j_win - Wto 20 Lip, 2010 9:50 pm

Kalibry artylerii czyli działek są dopiero od 20 mm wzwyż według współczesnych nomenklatur.Wszystko poniżej to co najwyżej wielkokalibrowa broń ręczna.


Nie chciał bym tu wprowadzać nowego tematu, więc tylko gwoli wyjaśnienia:
- Według nomenklatury amerykańskiej broń ręczna to taka, którą można transportować na własnym grzbiecie. Dlatego kończy się ona na kalibrze 0,50”
- Kaliber 0,75” naszego planowanego jegra to w przeliczeniu 19,05 mm, więc chyba nawet według przytoczonej nomenklatury ( chyba z byłego Układu Warszawskiego) kolegi Big Bear’a, to już prawie artyleria.
Na tym bym chciał już te dywagacje zamknąć.

Co do naszego nakrycia głowy, to nic śmiesznego. Wszak we wszystkich armiach na co dzień nie chodzi się w hełmach, a nasz kaszkiet taką rolę pełni. Nasza czapeczka z „kutasikiem” , choć może pełnić rolę nocnego nakrycia głowy, w rzeczywistości ma chlubny rodowód „dragoński”, jako że 7 regiment pieszy Potockiego wywodzi się z dragonów i długo nazywany był 7 rgimentem spieszonych dragonów Potockiego. A kto ośmielił by się, patrząc uwczesnemu dragonowi w oczy powiedzieć, że ma szlfmycę na głowie. No kto !!!?



ob.Lech - Sro 21 Lip, 2010 9:18 am
Wg. amerykańskiej nomenklatury współczesna broń kalibru powyżej .50 to już nie jest normalna broń palna tylko bodajże "destructive device" i jej posiadanie wymaga specjalnego zezwolenia. Na szczęście broni historycznej to nie dotyczy.
Powered by wordpress | Theme: simpletex | © Blog Nosiciela Peruki