ďťż

KOLEŻEŃSKIE RADY - ZRÓB TO SAM - !!!

KOLEŻEŃSKIE RADY - ZRÓB TO SAM - !!!




VALDI - Czw 12 Lip, 2007 11:42 pm
WITAM WSZYSTKICH MAJSTERKOWICZÓW

TUTAJ BĘDZIEMY KOLEDZY UMIESZCZAĆ POSTY W KTÓRYCH OPISUJEMY SAMODZIELNIE WYKONANE POMOCNE NAM PRZEDMIOTY W STRZELECTWIE CZARNOPROCHOWYM.

PROSZĘ NIE KOMENTOWAĆ W TYM TEMACIE TEGO CO INNI WYKONALI, JEŻELI JUŻ MUSIMY I MAMY TAKĄ POTRZEBĘ , TO PROSZĘ TO ZAŁATWIAĆ ZE SOBĄ NA -PW-, LUB W INNYM TEMACIE NA -OGÓLNYM -.
PROSZĘ TEŻ O NIE ZAMIESZCZANIE POSTÓW W KTÓRYCH WYKONUJEMY COŚ CO JEST NIEZGODNE Z OBOWIĄZUJĄCYM PRAWEM !!!.

pozdr
waldek





Cpt. Nemo - Pią 13 Lip, 2007 7:44 pm
Robimy na szybko -REWOLWEROWĄ KABURE.

Poloz rewolwer na papierze, narysuj odpowiedni ksztalt, zostaw troche miejsca na szew, Przyloz rewolwer i sprawdz czy wszystko pasuje. Pamietaj o malym paseczku, ktory tu jest umocowany nitami, on po zlozeniu powinien pojsc tuz pod bebnem i byc dosc ciasno.
Przygotuj odpowiedni plat dosc sztywnej skory - ze starej teczki, cholewy buta, mapnika, fartucha spawalniczego czy inny.
Przenies rysunek na skore i wytnij ksztalt.
Potem zaznacz cyrklem miejsca na otworki, ktorymi pojdzie dratwa. Zrob szydlem, szpila czy wiertarka otworki na mniejszym placie skory, zagnij go i przenies otworki na drugi plat, a teraz wez dratwe, nawoskuj, zaloz na dwa konce dwie igly przewlecz przez pierwszy otworek i naprzemiennie przewlekaj przez pozostale, w kazym otworku znajda sie dwie nitki idace w przeciwnych kierunkach.
Przyszyj lub przynituj cienki pasek, z rzemyka zrob zabezpieczenie na kurek. Przeloz koniec kabury przez oczko powstale z tego paseczka.
Cala robota - po godzince masz kabure














radekc - Sob 14 Lip, 2007 11:10 am
Robimy podstawkę pod rewolwer Dragon.

Potrzebne nam będą:

Materiały:
deska dębowa gr. 20 mm, 3 kołki fi 8, klej wikol, lakier kapon, metalowy uchwyt do szuflady.
Narzędzia:
piła mech. z regulacją szerokości cięcia, wiertarka, przystawka do wiertarki do pionowego wiercenia, wiertło fi 50 lub otwornica fi 50, papiery ścierne, pilnik, dłuto, młotek, pędzel.

Zaczynamy od trudniejszego detalu-tego z półkolistym wycięciem. Z deski wycinamy pas szerokości 80 mm. Rysujemy ołówkiem na desce zarys otworowania, potem wiercimy otwór fi 50, przecinamy deskę w poprzek na wysokości średnicy otworu. Potem precyzyjnie wycinamy piłą dwie krawędzie rowka. Dłutem wybijamy zakończenie rowka kilka milimetrów nad podanym wymiarem . Do właściwego wymiaru dochodzimy pilnikiem prostokątnym.
Pozostają jeszcze otworki fi 8 do kołków drewnianych, które wiercimy na poziomie 10 mm od krawędzi. Ważne jest by otworki te centrowały się z otworkami w podstawie podstawki, którą wycinamy z tego samego pasa 80 milimetrowego.
Dość trudno będzie samemu wykonać wzmacniający trójkąt, proponuję albo zaadoptować jakąś listwę przypodłogową albo zastosować po prostu kawałek klocka kwadratowego.
Pozostaje jeszcze podszlifowanie pod skosem metalowego uchwytu do szuflady by ładnie przylegał do rękojeści. Uchwyt przykręcamy od spodu wiercąc otwór przelotowy pod skosem.
Kleimy całość, szlifujemy do gładkości, malujemy 3 razy kaponem w odstępach kilkugodzinnych(po przedostatnim malowaniu przeszlifować delikatnie zadziory) i gotowe.









kunsztBM - Wto 14 Sie, 2007 10:30 am
Robimy zamek (niderlandzki 1580-1590) .Będzie ktoś chętny zmierzyć się z tematem umieszczę dokładny opis techniczno-technolog.








noiwcjusz - Pią 17 Sie, 2007 7:30 pm
Niezbędne narzędzia:

1. Wiertarka – konieczna.
2. Uchwyt do przykręcania wiertarki do stołu (poziomo) – konieczny, niedrogi, warto kupić, bo niejeden raz się przyda.
3. Kolumna do wiertarki z imadłem maszynowym – można się bez niej obejść, ale bardzo ułatwia życie.
4. Wiertła do stali: Φ 4,2 (pod gwint M5), Φ 5,5, Φ 6,8 (pod gwint M8) – konieczne.
5. Gwintowniki M5, M8 - konieczne
6. Frez trzpieniowy okrągły Φ 12 – do kupienia w sklepie z narzędziami do obróbki skrawaniem – konieczny.
7. Piłka do metalu - konieczny
8. Pilnik do metalu – konieczny
9. Imadło średniej wielkości (np. 50 lub 75mm) – przydatne – dobrze gdyby miało aluminiowe nakładki na szczęki
10. Kombinerki – konieczne

Orientacyjne ceny materiałów w PLN:

netto butto masa 1 mb
pręt mos. fi 10 - 25.80 / kg. 31.48 0.67 kg/m
MO58z4

pręt mos. fi 11 - 26.40 / kg. 32.21 0.81kg/m
MO58z4

pręt mos. fi 8 - 24.90 / kg 30.38 0,427 kg/m
MO58z4

rura mos. fi 8 x 2,0 - 32.50 / kg. 39.65 0,32kg/m
M63z4

rura mos. fi 8 x 1,5 - 39.95 / kg. 48.74 0,32 kg/m
M63z4

pręt al. fi 28 - 15.30 / kg. 18.67 1.66 kg/m
PA38

rura al. fi 8 x 1,0 - 15.60 kg. 19.03 0.77kg/m
PA38

JAK TO SIĘ ROBI

Na rysunkach celowo nie wykreśliłem wszystkich wymiarów, zakładając, że każdy robi tego typu przyrządy „pod siebie” i sam dobiera ich wielkość.

STARTER (wymiary dla kalibru 45)


OPIS RYSUNKU
1. Końcówka – wymienna w razie uszkodzenia lub dostosowania do innego kalibru - mosiądz.
2. Trzon - mosiądz
3. Gałka - drewno
4. Starter wstępny - mosiądz
5. Szpilka M5 - stal
6. Śruba meblowa M5 z noskiem - stal

1. Gałka

Wykonana z drewna – można dać zarobić tokarzowi, można wygrzebać w rupieciach, można też gwizdnąć żonie pałkę do ucierania ciasta i obciąć trzonek (za ewentualne konsekwencje nie biorę odpowiedzialności). Wiercimy w niej dwa prostopadłe, przecinające się otwory, jeden Φ 10 nieprzelotowy na trzon startera, drugi Φ 5,5 pogłębiony z jednej strony na Φ 10 na starter wstępny i śrubę trzymającą całość w kupie. Później papier ścierny, wata stalowa, olej i wosk – jak przy wykańczaniu kolby.

2. Końcówka

Wykonana z pręta mosiężnego Φ 11. Należy przyciąć pręt na długość. Żeby otrzymać płaszczyznę pręta prostopadłą do osi, najlepiej wkręcić go w uchwyt wiertarki zamocowanej do stołu i ciąć na obrotach piłką do metalu, ewentualnie poprawić pilnikiem, Następnie wiercimy osiowy otwór Φ 4,2 na głębokość 15 – 20 mm (jak to zrobić dokładnie było wcześniej opisane na forum http://bron.iweb.pl/viewt...r=asc&start=15) i gwintujemy gwintownikiem M5. Z drugiej strony nawiercamy osiowo wiertłem Φ 6 – 8 mm na ok. 3 mm następnie frezem okrągłym Φ 12 mm poprawiamy to nawiercenie na najniżsych obrotach wiertarki uzyskując powierzchnię sferyczną (UWAGA - Jeżeli nie dysponujesz wiertarką zamocowaną na kolumnie z imadłem maszynowym, to bezpieczniej jest zrobić to ręcznie frezem wkręconym w uchwyt zdjęty z wiertarki - mosiądz jest na tyle miękki, że nie stanowi to większego problemu), dzięki której kula nie ulegnie deformacji. Następnie w nagwintowany otwór wkręcamy kawałek śruby z obciętym łbem i mocujemy za nią całość w uchwycie wiertarki – pozwoli nam to uzyskać powierzchnię zewnętrzną osiową z nagwintowanym otworem. Włączamy wiertarkę i pilnikiem obrabiamy powierzchnię zewnętrzną tak jak na rysunku. Następnie wykańczamy papierem ściernym.

3. Starter wstępny

Wykonany z pręta Φ10 analogicznie do końcówki.

4. Trzon

Wykonany z pręta mosiężnego Φ 10. Przycinamy pręt na długość. Wiercimy z jednego końca osiowy otwór Φ 4,2 (na głębokość ok. 15 - 20 mm) i gwintujemy gwintownikiem M5. Wkręcamy weń na kleju blokującym do gwintów, a w przypadku braku takowego na farbie olejnej i odrobinie pakuł stalową śrubę tak, żeby żadna siła nie wykręciła. Obcinamy śrubę pozostawiając 10 – 15 mm wystającego gwintu. Otrzymaliśmy w ten sposób trzon z wkręconą szpilką. Następnie umieszczamy nasz trzon w przeznaczonym na niego otworze w gałce . Następnie wiercimy w nim w otwór na śrubę (wiercimy w złożeniu z gałką) – patrz rysunek.
Przez otwory w gałce i trzpieniu przekładamy śrubę meblową z noskiem (czyli taką, która blokuje się w drewnie i nie obraca) kupioną w pierwszym sklepie z żelastwem, albo wykręconą z fotela teściowej i nakręcamy na kleju blokującym lub farbie starter wstępny.

Nakręcamy końcówkę na trzon i to by było na tyle

Całość wygląda tak:




PODBOJCZYK

OPIS RYSUNKU

1. Końcówka - mosiądz
2. Szpilka M 5 - stal
3. Trzon - mosiądz
4. Szpilka M 5 - stal
5. Rękojeść – duraluminium PA6 lub PA38

1. Końcówka

Wykonana z pręta mosiężnego Φ 11 analogicznie do końcówki startera. W odróżnieniu od tamtej służy jednocześnie jako jag do przeczyszczania lufy na strzelnicy.

2. Trzon

Wykonany z pręta mosiężnego Φ 10 podobnie jak trzon startera. Zamienny z oryginalnym – wchodzi w gniazdo podbojczyka w osadzie sztucera. W tym celu musiałem przy pomocy papieru ściernego zmniejszyć średnicę podbojczyka do 9,6 mm (oryginalny ma średnicę ⅜”) na długości ok.200 mm. Szpilka mocująca końcówkę powinna być wkręcona „na fest” w trzon.

3. Rękojeść

Wykonana z pręta duralowego Φ 25 technologią taką samą jak końcówki tylko na wolniejszych obrotach i z zachowaniem szczególnej ostrożności, bo przy nieosiowo wywierconym otworze na szpilkę (o co nietrudno) całością znacznie bardziej rzuca. Chyba lepiej dać zarobić tokarzowi, albo wykorzystać np. rękojeść do pilnika. Ważne – przy odkręcaniu rękojeści szpilka powinna w niej zostać, bo nie da się wsadzić podbojczyka pod lufę! Czyli klej blokujący albo farba, co było opisane wyżej.

Efekt powinien wyglądać mniej więcej tak:







WYCIOR



Zrobiony z pręta duralowego – długość = długość lufy + 10 cm. Z jednego końca wkręcona szpilka M5 – długość wystającego gwintu = 15 mm (takie mam szczotki i inne końcówki). Drugi koniec nagwintowany M 8 i wkręcony w rękojeść podobną do tej z podbojczyka. Całość lekka, sztywna i wygodna – nic się nie rozkręca jak w wyciorach dzielonych.

LEJEK



Wykonany z kawałka rurki aluminiowej Φ8 x 1 wklejonej na kropelce w lejek od piersiówki kupiony w jakiś sklepie z badziewiem za 3 albo 5 zł. (nie pamiętam).

GRAJCAR



Zrobiony z mosiężnego pręta gwintowanego M8. Koniec nawiercony wiertłem Φ4 i wkręcony na siłę na kropelce albo wlutowany na mosiądz kawałek wkręta do płyt paździerzowych ochraniacz lufy można zrobić z plastikowej podkładki do mocowania muszli klozetowej albo umywalki następnie podkładka stalowa M8 o dużej średnicy zewnętrznej, później podkładka mosiężna, żeby nakrętka się lepiej ślizgała, dalej nakrętka montażowa M8 (długa na 3 cm – mniejsze prawdopodobieństwo zerwania gwintu) i rękojeść z kawałka pręta duralowego nawierconego, nagwintowanego i nakręconego na pręt.

Zdaję sobie sprawę ,że nie odkrywam tu Ameryki i piszę o rzeczach, które dla większości z Was są znane, żeby nie powiedzieć trywialne, ale może mimo wszystko komuś pomogę.
Pozdrawiam wszystkich
Jacek



dawidsz - Sob 01 Wrz, 2007 7:37 pm
każdy kto strzela z karabinu cp wie, że wycior który stanowi element zestawu wraz z bronią od producenta nadaje się głównie do celów dekoracyjnych i trodno mu sprostać trudom normalnej eksploatacji. Po jakimś czasie się łamie i trzeba zastąpic go czyms solidniejszym.
Można próbować zrobić nowy z drewna ale lepiej sobie odpuścić i poszukać mocniejszego materiału. Ja zdecydowałem sie na włókno szklane.
W sklepie z artykułami dla rolników kupiłem za 7zł pręt o średnicy 1cm i dł. 1m (element "pastucha elektrycznego"). Wycior powinien nadawać się również do czyszczenia broni przez wkręcanie szczotek więc trzeba było wykonać odpowiednią końcówkę. Nadaje się do tego doskonale łuska po naboju 9x18 w ktorej trzeba rozwiercić miseczke spłonki, i wogole łuske na wylot, na dno wrzucic opiłowaną do rozmiaru nakrętkę (można próbować też zagwintować powstały otwór w łusce), którą wraz z łuską/końcówką można zamocować na końcu pręta za pomocą kleju "distal" np.(podczas klejenia tzeba w otwór wkręcić jakąś śrubę, żeby uzyskać odpowiedni otwór wolny od kleju, śrubę pokrzć cieńka warstwa np.wosku celem łatwiejszego wykręcenia po zaschnięciu kleju).
końcówkę pręta trzeba trochę wcześniej zwęzić papierem ściernym, ale tylko nieznacznie tak by łuska wchodziła na wcisk. Z łusek na pewno pasowały by te od 9x19 albo .38 specjal ale te 9x19 mają ciut mniejszą średnicę od 9x18 a z 38 wystaje kryza ktorą trzeba by było spiłować. Końcówka z łuski zapobiega przy okazji "szczępieniu" się włókna i warto ją zamocować nawet jeżeli ktoś nie przewiduje czyszczenia broni za pomocą tego sprzętu a jedynie używania go do dosyłania ładunków i pocisków. Wtedy można zrezygnować z rozwiercania łuski i mocowania w niej gwintu.
Podczas prac z włóknem szklanym trzeba używać rękawic, gdyż uwalnia ono wyjątkowo kłujące drobiny. Aby zapobiedz uwalnianiu tych drobin podczas eksploatacji sprzętu należy pokryć powieżchnię prętu cieńką warstwą najlepiej żywicy epoksydowej (klej "distal").
Tym sposobem w jedno popołudnie stałem się właścicielem wycioru, którego przez ostatnie 3 m/ce nie udało mi sie jeszcze połamać.
Jeżeli ktoś ma lepszy pomysł na wycior to pozdrawiam i licze na podzielenie się wiedzą.



BISKUPKING61 - Pon 24 Wrz, 2007 10:14 pm
Jakby powiedział "KWICOŁ":
"Pikny kuferecek żem se wyrychtowoł".



Dwie połówki: spód i wieko zrobił mi kolega-stolarz. Jeden dzień zajęło mi bieganie po sklepach i hurtowniach (pianka, materiał obiciowy, lakiery, kleje, okucia itp). Drugiego dnia pomalowałem drewienka, a trzeciego zrobiłem przegródki i obiłem całość aksamitem.
Tak to wyszło.



hubertus - Wto 18 Gru, 2007 9:29 pm
Witam kolegów

Zapewne znany jest wam problem pękających sprężyn płaskich w Coltach Navy i innych modelach, jest na to prosty i co zatym idzie tani patent. Wystarczy zaopatrzyć sie w szczelinomierz (w cenie ok 5 PLN) i z takowego wykonać prostym sposobem sprężynę. Szczelinomierze zrobione są ze sprężystej stali walcowanej, o grubości piórek w zakresie od 0.05 do 1 mm. Nas bedzie interosował zakres 0.8 - 1 mm. Wystarczy piórko obciąć do długości oryginalnej sprężyny, opiłowć iglaczkiem, a następnie odpowiednio nagiąć, otworu robić nie trzeba, bo już jest gotowy. Można sobie dobrać obpowiednią siłę nacisku, łaczyć spreżyny w pary. (ja tak zrobilem, oryginalna była za słaba, druga zwiększyła siłę zbijania kapiszonów). Zamowienie nowej sprężyny u rusznikarza to koszt ok 50 PLN, a tym sposobem zostaje nam parę groszy w kieszeni.

Oko fotka piórek od szczelinomierza i gotowej spręzyny:



Źyczę milej zabawy



Wielebny Andree - Czw 10 Sty, 2008 9:30 am
Korzystam Hubertusie z Twojego patentu już kilka miesięcy. Początkowo założyłem tylko jedno pióro o grubości 1 mm - było wszystko dobrze, dopóty nie wyczerpał się zapas czeskich kapiszonów i remingtonów. 'Noble' są znacznie twardsze, musiałem dołożyć jedno pióro 0,6mmm. Mała uwaga; długość poprzedniej, fabrycznej sprężyny traktować trzeba orientacyjnie, ze szczelinomierza nie uzyska się identycznego ugięcia. W moim przypadku 'doróbka' jest o 3 mm krótsza. Pomijając nawet znaczną obniżkę kosztów (płaciłem 80 zł i 50 zł za dorabiane) to w tym przypadku prawie natychmiast przywraca się sprawność broni.



kunsztBM - Wto 19 Sie, 2008 3:59 pm
Zamek wpisany w pierwszą połowę XVIIIw.
Blacha zamka - lane żelazo
Kurek i panewka walcowana stal
Krzesiwo wysoko węglowa stal (pilnik) krzesiwo odkute w jednym kawałku
Orzech i pazur spustowy stal narzędziowa
Sprężyny stal resorowa.






ALFMAP - Pon 01 Wrz, 2008 6:59 am
Pomysłowy Dobromir czyli jak zrobic klucz do kominków z przetykaczem i schowkiem na kominek:D :D
Może komuś sie przyda.

Narzędzia:
- Wiertarka stołowa lub coś podobnego
- Pilniki iglaki
- Drobny pilnik do metalu
- Wietrła do stali fi1.5mm, fi6.1mm i fi7.5mm
- Piłka do metalu
- Imadło maszynowe
- Gwintowniki M8
- Kombinerki
- Młotek dosyc ciężki

Materiały:
- Pręt mosiezny (moze byc inny metal, mosiądz w miare łatwo sie obrabia) fi12, 7cm
- Pręt stalowy fi6, 7 cm
- Śruba M8x20mm
- Końcówka klucza nasadowego dobrej jakości (w moim przypadku pasowała 5mm)
- Klej 2 składnikowy np Distal
- Drucik stalowy 0,5mm

Młotki w dłoń: :D :D

W pęcie mosieżnym wypiłowujemy kwadrat na końcówke klucza nasadowego.
Pozotdałą częśc preta dzielimy na połowe i wiercimy w tym miejscu otwór na poprzeczkę wiertłem fi6.1mm


Na drugim końcu pręta wiercimy otwór wzdłuż (w znany sposób) wiertłem fi7.5mm i gwintujemy M8.
To koniec obróbki mosiądzu, mamy trzon naszego klucza.


Końcówke klucza nasadowego piłką da metalu i iglakami wypilowujemy odpowiednio na kominek.



Śrube M8x20 na wiertarce obrabiamy, obcinamy gwint tak zeby zostalo 5-7mm, wiercimy wzdluz rtwór wiertłem fi1.5mm na glebokośc 5-7mm wklejamy drucik stalowy klejem epoksydowym, w ten sposób mamy zatyczke schowka i przetykacz. Pret stalowy fi6 mm rozklepujemy z jednej strony młotkiem i wkładamy w trzon naszego klucza i rozklepujemy z drugiej strony. Wklejamy na klej epoksydowy naszą koncówke klucza nasadowego na kwadrat w trzonie klucza.


Jeszcze drobne doszlifowania i dopilowania ostrych krawędzi itp. i klucz gotowy.
Efekt końcowy


Wszelkie prawa autorskie nie zastrzezone, wszelkie modyfikacje i poprawki dozwolone :D :D

Pozdrawiam.



ALFMAP - Pon 01 Wrz, 2008 12:06 pm
Nabierak do prochu

Potrzebny materiał:
- 2 łuski
- Pret mosiężny fi5mm
- Klej epoksydowy

Narzędzia:
- Imadełko
- Lutownica



Montarzu chyba nie trzeba wyjaśniac :D :D
Pozdraiwam



ALFMAP - Wto 09 Wrz, 2008 9:16 am
Moja rączka do pobojczyka




Materiały:
- Łuska np wkm 12,7 mm
- Szpilka m5 długośc w zalwzności od łuski
- Nakrętka m5
- Poxilina
- Klej epoksydowy np. distal

Wypełniamy łuske poxyliną do 3/4 wysokości wkładamy szpilke do samedo dna, czekamy az poxilinna dosłownie wystygnie, szpilke obcinamy 25-30mm od krawedzi łuski, nakrecamy naktetke na szpilke do wysokości górnej krawędzi łuski, resztę wolnego mniejsca w łusce wypełniamy klejem epoksydowym do górnej krawedzi nakrętki.
I gotowe :D :D



ALFMAP - Wto 11 Lis, 2008 4:45 pm
Moja pralka do kulek :D :D



Kulki po godzinnym praniu



W razie pytan prosze pisac na PW.



thegenerat - Wto 11 Lis, 2008 8:04 pm
Tak sie swieca, ze az szkoda nimi strzelac



Seba_g - Sro 12 Lis, 2008 12:25 pm
A poza tym, że się świecą, czemu to służy? Poprawia kulistość? Zmienia średnicę?



Cyrograf15 - Sro 12 Lis, 2008 12:43 pm
Obtaczanie poprawia kształt, zanika ślad po nadlewce. Oczywiście w pewnych granicach.
Wojtek

PS
Na koniec obtaczania dodaje troszke Balistolu i moje się nie świecą, są ciemne i matowe.



SCAN - Pon 02 Lut, 2009 1:21 pm
Wykonałem gilzy z plastiku i testowałem je, powiem krótko narazie rewelka.
Spisują się znakomicie, kilkakrotnie strzelałem z tej samej gilzy,po wystrzale jest czysta.
Wykonałem też płytki do mojego sharpsa IAB i przetestowałem, jak narazie to super.
Płytka po lewj stronie to jest orginał, z prawej i z tyłu to dorabiane.
Płytki są oczywiście hartowane do orginalnej płytki.
http://www.fotosik.pl/pok...06087e5c1f.html
http://www.fotosik.pl/pok...7ad7e9b8f0.html
http://www.fotosik.pl/pok...046b74ba52.html
http://www.fotosik.pl/pok...8e66eb0fc7.html



remington1 - Pon 02 Lut, 2009 4:57 pm
Na fotce gilza jest jakby "wzdęta". nie ma problemu z wsadzeniem tego do komory?



yho - Pon 02 Lut, 2009 4:58 pm
Bardzo ciekawe rozwiązanie. Plastikowe patrony są zapewne dużo lepsze od mosiężnych, bo są miększe i się o wiele trudniej zacinają, a mogą się lepiej uszczelniać. Moim zdaniem rewelacja !
Dlaczego płytki zrobiłeś z dużym otworem centralnym jak do gilz papierowych ?
Czy nie lepiej było od razu zrobić jedną płytkę od razu do gilz platikowych (metalowych), czyli z małym otworem zapałowym po środku ? Sam chętnie taką płytkę u Ciebie bym zamówił, o ile jest taka możliwość.



SCAN - Pon 02 Lut, 2009 6:25 pm
Gilza nie jest "wzdęta" tylko ona jest do DP i jest w stożku.
Dolny wymiar ma 15,5 mm o góra ma wymiar 14,7 mm

YHO Płytkę zrobiłem z takim otworem, ponieważ wybierasz z czego chcesz strzelać, jest uniwersalna.
Jeżeli jesteś zainteresowany to mogę zrobić, wymiar w skali 1:1 .
koszt takiej płytki to 100,00 zł



yho - Pon 02 Lut, 2009 6:54 pm

Gilza nie jest "wzdęta" tylko ona jest do DP i jest w stożku.
Dolny wymiar ma 15,5 mm o góra ma wymiar 14,7 mm

YHO Płytkę zrobiłem z takim otworem, ponieważ wybierasz z czego chcesz strzelać, jest uniwersalna.
Jeżeli jesteś zainteresowany to mogę zrobić, wymiar w skali 1:1 .
koszt takiej płytki to 100,00 zł


Domyślam, się że uniwersalność polega na tym, że średnica otworu jest mniejsza od kalibru tulei, w związku z czym nie ma ona możliwości cofnięcia się. Ale w takim rozwiązaniu na prawie całą powierzchnię plastikowego denka działa ciśnienie. Na bokach to ciśnienie jest kompensowane i plastik pracuje tylko na ściskanie, ale denko ??? Moim zdanie pracuje na rozrywanie (bo nie jest podparte z tyłu).Gdyby był tylko mały otwór w płytce, to denko również byłoby podparte i pracowałoby na ściskanie.



BISKUPKING61 - Pon 02 Lut, 2009 7:08 pm
W tą dużą dziurę wkładasz takie coś:
http://www.egun.de/market/item.php?id=2118858
i gitara!



SCAN - Pon 02 Lut, 2009 7:10 pm
YHO otwór jest taki,że wkładasz wkładkę mosiężną i strzelasz z gilzy mosiężnej lub tej plastikowej, wyjmujesz wkładkę mosiężną i masz płytkę pod gilzę z papieru.
Proste co.



yho - Pon 02 Lut, 2009 7:12 pm

W tą dużą dziurę wkładasz takie coś:
http://www.egun.de/market/item.php?id=2118858
i gitara!


Takie coś to już wkładam od dawna :-)
Ale jakby była płytka z małym otworem, to nie trzeba by było wkładać takiego czegoś.



yho - Wto 24 Lut, 2009 11:26 pm
Ostatnio na strzelnicy zauważyłem, że coraz więcej strzelających stosuje stojaki do ładowania pistoletów. Przydają się one jako “trzecia ręka” ale dodatkowo ładnie eksponują broń. Dzisiaj sobie zmajstrowałem stojak, starając się go wykonać tak aby obsługiwał oba moje pistolety.

Materiały:

- deska do krojenia jako podstawa - jest to deska bambusowa, klejona naprzemiennie z jasnych i ciemnych bambusów

- dwie listewki machoniowe jako konstrukcja

Stojak jest demontowalny. Nie jest niczym sklejony ani skręcony. Wszystkie dwa mocowania są zrobione po prostu “na wcisk” - luzów brak.


W podstawie wyfrezowałem otwory na fiolki oraz kule. Dodatkowo zrobiłem zagłębienie na 15mm wgłąb podstawy, przeznaczone na kolbę pistoletu.



Fiolki siedzą bardzo pewnie - można odwrócić stojak “do góry nogami” i nie wypadną.

Kule… oczywiście wypadną, chociaż siedzą w odpowiednich zagłębieniach.



Stojak ma miejsce przeznaczone na pobojczyk i lejek z rurką, tak że na stanowisku wszystko ma swoje miejsce.

Na razie nie szlifowałem ani nie malowałem niczym drewna. Jak stojak sprawdzi się w boju, to zasłuży na malowanie :-)



kunsztBM - Pią 27 Lut, 2009 9:36 pm
Ja może podsunę pomysł na mebel służący do przechowywania broni w domu. W tym wypadku jest to wysuwana szuflada pod blatem, ale dzisiaj zrobiłbym bez szuflady z otwieranym blatem i dodatkową intarsją pod blatem, tak aby broń mogła być ciągle eksponowana a otworzony blat czynił by dodatkową ozdobę.





Myślę, że na ciekawą ekspozycję XIX-wiecznej broni, dobrze by się nadawały ramy luster w stylu eklektycznym, bądź w stylu Ludwik-Filip.



Sebastian - Sro 22 Kwi, 2009 11:13 pm
Kabura za grosze.

Z kawalka skory gr 3-4 mm wykrajamy ksztalt bazujacy na naszym rewolwerze.Z cienkiej skory 1 mm tniemy nozyczkami rzemien o szerokosc 4-5 mm i dlusci 4 krotnie wiekszej od zszywanej krawedzi.



Rzemien przeplatamy najpierw jedna a potem druga strona (lub jak kto lubi) .Najlepiej przelozyz rzemien do polowy przez pierwsze oczko i majac w ten sposob dwa wasy przeplatac je naprzemiennie.



Gotowy efekt:







Koszt: resztki skory znalezione w garazu i 3 h czasu.



raszpla - Sro 22 Lip, 2009 11:28 am
Wygląda jak wiekowy, a działa jak dzisiejszy.






remington1 - Sro 22 Lip, 2009 4:13 pm
Całkiem ładna robota. mozna Prosić o fotkę mechanizmu?
Jeśli podane na fotce wymiary są faktycznie takie, jak podane, to wogóle padam do stóp wytwórcy!




raszpla - Sro 22 Lip, 2009 4:34 pm
Długość blachy zamka oczywiście 13.3 cm (pomyliłem się opisując zdjęcie). Obrót koła 300-320 stopni, Zdjęcie wnętrza umieszczę za kilka dni.



raszpla - Pią 24 Lip, 2009 7:24 pm
Pokażę na przykładzie innego zamka kołowego proces powstawania mechanizmu oraz jego mechanikę. Za parę dni dalszy ciąg.





Zamek w trakcie budowy, długość blachy zamka 15 cm, średnica koła będzie miała 4 cm.



raszpla - Sob 01 Sie, 2009 7:22 pm
Będzie to rekonstrukcja z drugiej połowy XVI-wieku. Brakuje jeszcze kilku detali ale wzbogaca to poprzednie zdjęcie






raszpla - Pią 25 Wrz, 2009 11:36 am
Zamek kołowy rekonstrukcja , druga połowa XVIw.



















KulAn - Pią 16 Kwi, 2010 8:12 pm
Witam Kolegów.
Napatrzyłem się na You Tube i postanowiłem sam spróbowac . A więc , najpierw zakupiłem silikonową formę do pieczenia , w której ustawiłem ponad 100 pocisków

Następnie garnek i topienie smaru , oczywiście wcześniej już przygotowanego

no i zalewamy pociski do odpowiedniej wysokości

czekamy aż roztwór ostygnie

Następnie delikatnie pociskiem w prawo-lewo , a później w dół, i wyskakuje pocisk ze smarem w rowkach

Później pozostaje tylko przecisnąc pocisk przez kalibrator pod prasą , ja wykombinowałem sobie super tanią praskę

No i pozostało tylko robic amunicję

Sposób naprawdę fajny , a przede wszystkim szybki.
No i na strzelnicę
Pozdrawiam.
Andrzej
Powered by wordpress | Theme: simpletex | © Blog Nosiciela Peruki